CRACOW

Saturday, April 01, 2017



Dwa intensywne dni w Krakowie. Pierwszy raz jechałam pociągiem na trasie Warszawa - Wrocław, później Gdańsk i trzeci raz w życiu do Krakowa. Podróż minęła szybko i przyjemnie, nie wiem dlaczego Polacy narzekają na koleje, było wygodniej niż w samolocie.

Z dworca przerzuciliśmy się na komunikację miejską, która jest idealna, w przeciwieństwie do poznańskiej i wrocławskiej. Tramwaje i autobusy przyjeżdżały punktualnie, bez opóźnienia, a wszystkie trasy odpowiadały nam bez problemów.





NOVOTEL KRAKÓW - bezcenny widok z ostatniego piętra na centrum.



Musiałam przejechać ponad 300 km, aby po latach spotkać koleżankę z licealnej ławki, zaraz po wspólnej kawie, pierwszym punktem na mapie Krakowa był Wawel i spacer po Powiślu. Najbardziej nieoczekiwana i niesamowita niespodzianka niespodzianka, jaką zrobiły mi dwie dziewczyny, to odnalezienie mojej lokalizacji na snapie, z prośbą o wspólne selefie. Dziewczyny mam nadzieję, że zaglądacie tutaj, dziękuję raz jeszcze za to, że przyszłyście, za wszelkie miłe słowa, za źródło inspiracji, a przede wszystkim za rozmowę. Byłam w takim szoku, że nie zdążyłam poznać Waszych imion.








LUNCH - Restauracja Pino, świeże owoce morza, soczysta wołowina, pizza i burgery. Kraków to najbardziej hipsterskie miasto w Polce, (moim zdaniem). W zasadzie to w każdej takiej restauracji znajdziemy bardzo zbliżone do siebie menu, które ładnie podane na talerzu, jeszcze lepiej wygląda na instagramie.













Wieczorny spacer po Starym Mieście, obowiązkowo Kościół Mariacki, okoliczne uliczki. Piękne kompozycje kwiatowe, obwarzanki, Teatr Bagatela, najpiękniejsza zara jaką kiedykolwiek widziałam i szczypta luksusu w Pasażu 13.






Wieczorny relaks w hotelowym SPA, basen i lampka wina w lobby barze.






Uwielbiam celebrować śniadanie, w cudownej atmosferze obsługi hotelowej, z latynoskim temperamentem. Kontynentalne śniadanie, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie, od warzyw i nabiału, przez kuchnię brytyjską, polską, aż do francuskich ciasteczek i rogalików oraz amerykańskich pancakes. Gorąco polecam sieć hoteli Novotel.






Czasu było zbyt mało, między spotkaniami odwiedziliśmy tylko jedno muzeum, MOCAK.










Piotr Czak polecił mi Niebieskie Migdały, a ja polecam je Wam. Dziękuję wszystkim, którzy przyszli na spotkanie. Nie wiem jak smakują ich ciasteczka, ale wyglądają przepysznie. 





Niedzielne popołudnie spędziliśmy na Kazimierzu, spacerując licznymi uliczkami i  weszliśmy do słynnych sukiennic.








LUNCH - Plac Nowy 1 - koniecznie zróbcie rezerwację i spróbujcie ich zupy marchewiowo-pomarańczowej, w karcie znajdziemy różne sałatki i bagietki, świeże mięso i ryby, makarony, i wiele innych potraw.







Ostatnio byłam w Krakowie w 2007 r., by spędzić tam więcej czasu. Po dziesięciu latach wzywały mnie obowiązki, praca, relaks. Nie przepadałam za tym miastem, ale rozkochałam się w nim, mam nadzieję, że jeszcze raz uda mi się tutaj wrócić w bardzo bliskiej przyszłości.

You Might Also Like

0 komentarze